Dlaczego nie wolno Ci zaniedbać swojej motywacji do pracy?
Dziś krótka rzecz o motywacji.
Dziś krótka rzecz o motywacji.
Dziś o walce z komunikacyjną głupotą. Jest kilka elementów, które pomogą Ci rozpoznać jej zalążki lub czasami galopującą już formę.
Pisanie na "obcych" portalach ma to do siebie, że tekst, który początkowo wysmarujesz, w finalnej wersji wygląda zupełnie inaczej.
Zastanawiałeś się kiedyś jakie są zasady promocji na stanowiska kierownicze w twojej firmie? Ja robię to dość często (taka karma). Obserwacja tego zjawiska w bardzo wielu polskich firmach pozostawia po sobie dość osobliwe wnioski.
Twoja marka osobista tworzy się codziennie. Nie musisz być tego świadom, acz bez tej świadomości zostajesz w tyle. Niestety – w głównej mierze – za swoim potencjałem.
Pracujesz, kombinujesz, żyjesz. Najczęściej średnio. Ani nie najlepiej jak potrafisz, ani nie najgorzej. Statystycznie, gdzieś po środku. Raz w czasie wpada jakieś ekstremum na jednym lub drugim końcu, ale ogólnie - żyjemy w środku.
Dziś wpis z cyklu życie. Stwierdzam: rzeczy są takie, na jakie wyglądają. To krótkie zdanie, potrafi wiele ułatwić, oszczędzając godzin analiz i bezsensownych spekulacji.
Ostatnio, nie tylko ja piszę. Posypały się różne wiadomości od Was, Basta-Czytelnicy. Przyznam, że wciąż wprowadza mnie to w nieograniczony szał szczęścia.
Ostatnio wpadło mi w ręce kilka książek o motywacji (włącznie z tą do pracy). Modele teoretyczne, trochę biologii, statystyki. Szału odkrywki brak. Za to przemyślałam ponownie temat mojej własnej motywacji do pracy. Ciekawe czy za rok, wypuszczę trzeci odcinek tej serii...
Praca ma to do siebie, że czasami można od niej odpocząć (woo hoo!). W erze przed rozmnożeniem, temat był dla mnie zawsze jasny. Jedziemy na koniec świata, bez planu. Takie wyprawy zawsze lubiłam najbardziej.
Temat zmiany (lub samych jeszcze poszukiwań nowej) pracy, jest dla nas często jak... sikanie pod prysznicem. Wszyscy to robią, a udają, że skandal.